WV

Paulina Czachor – obudzi Twój kobiecy vibe!

Spis treści

udostępnij

Paulina Czachor utalentowana tancerka, choreografka i pedagożka. Stworzyła unikatowy program warsztatów tanecznych „Odblokuj się w tańcu” realizowany w prestiżowej szkole tańca LOFToDANCE Łukasza Rasia. Program otwiera kobiety na zmiany, uczy podmiotowości i akceptacji siebie oraz swoich emocji i uczuć reprezentowanych przez cztery żywioły. Pozwala kobietom przeżyć metamorfozę wewnętrzną i zewnętrzną symbolizowaną tzw. „Efektem Motyla”. Jest również zaangażowaną w dobro dzieci i młodzieży społeczniczką, przeciwdziałającą m.in. fali hejtu w sieci. Spektakularnie rozwija również Bocheński Teatr Tańca. Rozmowa z nią to prawdziwy niewyczerpany ogród inspiracji!

© Photo: Arch. własne
© Photo: Arch. własne
© Photo: Arch. własne

I Kobiecość zniewolona ograniczeniami

Klaudiusz Wiśniewski: Droga Paulino, jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak wiele dobrego robisz dla kobiet zarówno na warsztatach tanecznych w LOFToDANCE, jak i w Bocheńskim Teatrze Tańca i wielu innych otwartych na potrzeby kobiet miejscach. Jako Redaktor WVM widzę ogromną potrzebę, aby kobiety znów stały się podmiotem w swoim życiu. Albo uprzedmiotawiają Was oczekiwania rodem z XIX wieku albo XX wieczny dyktat korporacji. Zero oddechu, przestrzeni. Mnóstwo barier i ograniczeń. Jak żyć w czymś takim? Przecież zawsze dla kogoś jesteście te złe? Jak się z tego wyzwolić? Czy jedną z recept są prowadzone przez Ciebie warsztaty “Odblokuj się w tańcu” w LOFToDANCE?

Paulina Czachor: Dziękuję z dobre słowa, moją misją zawsze była, jest i będzie praca na rzecz społeczności w jakiej się znajduję. Jestem typem społecznika, wiele lat pracowałam z dziećmi i młodzieżą, krzewiąc sztukę tańca.

Przekonana o wielostronności jego oddziaływania, pracowałam jako reżyser i choreograf spektakli tanecznych zrzeszając wokół siebie wiele osób. Jako nauczyciel starałam się wprowadzać taneczno-artystyczne innowacje łącząc je z edukacją i wychowaniem.

Od ponad roku pracuje dla KOBIET i z KOBIETAMI. Życie kobiety po urodzeniu dziecka zmienia się diametralnie, będąc mamą, rozumiem bardziej potrzeby kobiet i poniekąd zgadzam się z Twoimi stwierdzeniami o ograniczeniach i barierach. Niestety moim zdaniem, tworzone są one tylko i wyłącznie przez Nas same. A „jesteśmy te złe” w konfrontacji z kulturą patriarchatu, który nadal jest mocno odczuwalny w naszej rzeczywistości.

Myślę o tym w kontekście stereotypów związanych np. z rolą „matki Polki” – ograniczającej się wyłącznie do życia rodzinnego (opiekowania się dziećmi, sprzątania i gotowania), gdzie kobiety często poświęcają swoje potrzeby, karierę, rozwój i całą siebie na rzecz rodziny. Moim programem „Odblokuj się w tańcu” chcę zaznaczyć, że współczesne „matki Polki” mają różnorodne pasje, cele i wyzwania. Mogą się nadal spełniać i wyrażać siebie w czymkolwiek chcą, również w swojej seksualności i cielesności. A to nadal jest pełne uprzedzeń i sprzecznych postaw w naszym kraju.

Oczywiście program „Odblokuj się w tańcu” nie dotyczy tylko mam, skierowałam moje zajęcia do każdej kobiety, bo stawianie siebie na pierwszym miejscu oznacza zdrowy balans miedzy własnymi potrzebami, a potrzebami innych. Dbanie o siebie, umiejętność zarządzania czasem i energią jest bardzo istotne dla każdej/go z Nas.

Mocno zaznaczam w swoich projektach, że kobiety mają różne oblicza i nie jest to jedynie oblicze mamy czy żony. Odkrywamy w sobie aspekt kobiety mającej wizję, dążącej do spełnienia swoich marzeń, stawiającej czoła wyzwaniom, jak również kobiety, która pozwala sobie na bezsilność i niemoc. Każda kobieta jest unikalna, ma prawo wyboru, a słuchanie swojego ciała w tańcu i bycie wyrozumiałą dla siebie to kluczowe aspekty dbania o siebie.

II Piękne na własnych warunkach

K.W.: Jednym z powodów dla których powstało pismo WVM była kampania “Piękno bez przymusu”. Uznałem, że trzeba ogromnego wysiłku i setek artykułów, aby uświadomić kobietom, że mogą być piękne, ale na własnych warunkach. A nie dlatego, że przemysł modowy, reklamowy i wydawniczy dyktuje niemożliwe do zrealizowania dla wielu kobiet kanony piękna. O tym kto otrzyma kontrakt, pieniądze i sławę decydowały zwykle rady nadzorcze wielkich korporacji, w których zasiadali w większości panowie-boomerzy (odpowiedzialni za zjawisko szklanych sufitów, dyskryminacji ze względu na płeć, lukę płacową itp.). Wybierali oni zwykle tak, jak szefostwo firmy Mattel – wychudzone modelki à la Barbie. Uważam, że ta firma wyrządziła kobietom więcej krzywdy i cierpienia niż całej ludzkości bomba atomowa… Czy dla Ciebie taniec jest taką odtrutką na toksyczne piękno, którym jesteśmy karmieni od dziecka? Czy Twoje kursantki dzięki Twoim warsztatom mogą znów zaakceptować i pokochać siebie? Jak przebiega taki proces uzdrowienia?

P.Cz.: „Piękne na własnych warunkach” – podoba mi się to stwierdzenie i zdecydowanie pasuje do moich zajęć „Odblokuj się w tańcu”. Masz racje, jest tak, że medialna otoczka idealnego świata może zachwiać, naszą pewność siebie oraz produkuje coraz więcej kompleksów. Temat ten poruszyliśmy w naszym ostatnim spektaklu Bocheńskiego Teatru Tańca „Body”, który rozważał na temat medialnego kultu ciała, pokazywał szeroki wachlarz emocji w relacji z własnym ciałem oraz to do czego doprowadzają niepotrzebne komentarze na temat naszego wyglądu. Nie dotyczy to tylko nastolatków, dotyczy to każdego z Nas, dlatego tak ważne jest jak dbamy o naszą kondycję psychiczną. Ostatnia piosenka Ralpha Kamińskiego pt. „Małe serce” w ciekawy sposób ukazuje jak istotna jest rola rodzica i nauczyciela we wczesnym rozwoju dziecka. W teledysku wciela się w niego młody tancerz, który ruchem opowiada o tym jak relacja nauczyciela wpłynęła na jego akceptacje siebie. Polecam obejrzeć. Mój program dla kobiet „Odblokuj się w tańcu” zdecydowanie pomaga w akceptacji swojego ciała, nabrania dystansu – poczucia „piękna na własnych warunkach” . Kiedy taniec staje się formą ekspresji pozwala nam być autentycznym, tym samym uwalnia od kompleksów, wiecznego oceniania, dyscyplinowania i karania siebie samych. Proces uzdrawiania o którym wspomniałeś to zbyt poważne stwierdzenie, nie jestem psychologiem ani cudotwórcą, ale jestem przekonana o dobroczynnej roli moich zajęć. Widzę zmiany jakie dokonują się u moich kursantek, mówią o tym otwarcie, dzielą się swoimi postępami i to nie tylko w tańcu, a w sposobie patrzenia na siebie, stosunku do swojego ciała. Dalej następuje odblokowanie nieograniczonej kreatywności, wyrażania głębokich zasobów „kobiecości” – kocham na to patrzeć!

 

© Photo: Arch. własne
© Photo: Arch. własne
© Photo: Arch. własne

III Czy w tańcu można się odblokować?

K.W.: Fakt, to słowo ma zbyt duże konotacje ze światem medycyny alternatywnej. Myślałem bardziej o rozpoczęciu wewnętrznego procesu niż o magicznych sztuczkach. Taki impuls do zmiany dają np. kampanie firmy “Dove” które pokazują jak kobiety – niesłusznie – postrzegają siebie negatywnie. W jednej z nich bohaterki rysowały siebie znacznie gorzej niż wyglądały w rzeczywistości! Czy podczas Twoich warsztatów kursantki mogą odblokować się na same siebie? Tak po prostu przejrzeć na oczy, ale w takich bezpiecznych warunkach, bez tych krytycznych spojrzeń. Za to w atmosferze akceptacji i wsparcia?

P.Cz.: Tak, do odblokowania swojej ekspresji konieczne jest poczucie bezpieczeństwa. W atmosferze akceptacji, swobody i wsparcia rozmiękczamy, rozpuszczamy swoje ciała, szukamy połączeń, płynności i oddechu, aby dowiedzieć się o sobie jak najwięcej. Praca w grupie pobudza nas do „czucia” w relacjach. Ten wspólny czas to nasza „wyprawa w ciało”.

Struktura zajęć ma charakter ćwiczeniowy tzn., że większość czasu spędzamy w ruchu, doświadczając siebie i innych. Im więcej znajdujemy przyjemności w tańcu, tym bardziej odblokowujemy swoje ciała i głowy, uwalniamy się od kompleksów, oceniania siebie i dyscyplinowania naszych ciał. Wyprawa we własne ciało daję nam wiedzę nie tylko o sobie, ale również o sobie w kontekście innych, dlatego organizuję też kwartalne wyjazdowe warsztaty w góry „Kobiety na wyjeździe”, gdzie w pięknych okolicznościach przyrody synchronizujemy swoje ciała i energie. Trzy dni wspólnego tańca, mindfulness, jogi, warsztatów tematycznych i dobrej zabawy sprawiają, że kobiety nawiązują trwałe relacje, uczą się wzajemnego zaufania i dzielę się swoimi historiami, dzięki czemu mogą zrozumieć lepiej siebie i innych.

IV #Nasze Dzieci TONĄ w sieci!

K.W.: O jak dobrze, że właśnie tak masz to przemyślane i tak to realizujesz! Uważam, że każdy kto potrafi stworzyć tak wartościowe programy powinien otrzymać nagrodę za walkę z falą depresji, zaburzeń odżywiania i innych plag jakie nas (także mężczyzn) dotykają. Myślę, że mało osób nadal rozumie przesłanie, jakie tkwi w piosence Beyonce “Pretty Hurts”, która śpiewa w niej “Perfection is a disease of a nation”… Chciałbym Cię w tym miejscu zapytać o piękno z perspektywy Twojego doświadczenia pedagogicznego i teatralnego. Kiedyś natknąłem się na artykuł o tzw. forach motylków, w których nastoletnie dziewczyny stają się dla siebie nawzajem oprawcami, wymuszającymi radykalne diety w efekcie których popadają w anoreksję i bulimię. Czy dostrzegasz terapeutyczny wpływ tańca i teatru na rozwój Twoich podopiecznych? Czy mogłabyś coś poradzić nieustannie zagonionym mamom, które nie zawsze są wstanie (mimo jak wierzę dobrych chęci), przypilnować swoich dzieci, które wpadły w pułapkę w sieci. Powiedz nam też proszę skąd pomysł na Twój reportaż “Nasze dzieci TONĄ w sieci…” i udział w kampani #nieSIECwdomu.

P.Cz.: W pracy z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi używam tańca do tworzenia różnorodnych form wyrażania siebie. Moją główną ideą jest fakt, iż z natury jesteśmy istotami zorientowanymi na społeczny rezonans i współpracę. Wprowadzany przez mnie taniec mówi o wizji budowaniu dobrych relacji. Jestem przekonana, że bycie dostrzeganym, akceptacja i uważność, którą trenujemy w byciu w grupie np. tanecznej czy teatralnej pomaga w rozwoju osobistym. Od kilku lat zajmuję się badaniem i obserwowaniem terapeutycznego wpływu tańca na rozwój i wychowanie dzieci i młodzieży. Podczas zajęć rozwijamy: wrażliwość na problemy czyli np. postrzeganie tego co niezwykłe, dostrzeganie subtelności, odkrywanie braków i potrzeb, przystosowywanie się do nowych sytuacji, skuteczne reagowanie na zmiany, oryginalność – inność – jeden z najważniejszych składników kreatywności, zdolność do przeobrażania i do nadawania nowych znaczeń. Teraz rozwijam swoja wiedzę odblokowując tańcem kobiecą energię, co sprawia mi ogromną satysfakcję.

Kampania „Nie sieć w domu” to moja autorska kampania z czasów pandemii. Fale epidemii i przejście szkół w tryb nauczania zdalnego stała się dla mnie wyzwaniem do działań profilaktycznych.

Jak wcześniej wspominałam, przyjmuje w takich sytuacjach rolę społecznika, szukając misji pomocy innym. Wtedy dla tych młodych ludzi potrzebne było wsparcie psychiczne, życzliwy kontakt z empatycznymi dorosłymi oraz konkretne wskazówki, jak radzić sobie ze stresami i trudnościami epidemii i izolacji. W odpowiedzi na stworzyłam autorski projekt dla młodzieży, który w swoich działaniach obejmował cyklicznie odbywające się warsztaty. Warsztaty składały się części twórczej (aktorskiej) prowadzonej przez Łakasza Rasia oraz ruchowej (trening improwizacji, świadomości ciała) prowadzonej przeze mnie. Uczestnicy budowali zaufanie w grupie, stawiając na otwartość i współpracę. Część uczestników zgodziła się podzielić swoimi doświadczeniami przed kamerami, aby zaalarmować, jak bardzo są przygnębieni i obciążeni obecną sytuacją. Reportaż „Nasze dzieci TONĄ w sieci” jest dostępny na moim profilu na YouTubie – www.youtube.com/@PaulinaCzachor – zapraszam do obejrzenia.

© Photo: Arch. własne

V Improwizacja w tańcu

K.W.: Intryguje mnie jeszcze to, czym dla Ciebie jest improwizacja w tańcu, teatrze, w życiu. Czy jest to rodzaj modnego nadal treningu uważności (mindfulness), lecz pogłębionego na otwartość na siebie i drugiego człowieka podczas warsztatów lub na scenie? Mam nieraz wrażenie, że od dziecka jesteśmy wychowywani w kulturze ograniczeń, stawiania z góry wyuczonych kroków. Unikania wszelkich ryzyk. Wchodzenia w utarte ścieżki i z góry narzucone role. Brakuje nam tego latynoskiego luzu, czerpania z życia, jak Włosi z tym ich carpe diem i dolce vitae. Czy Twoim kurstantkom i podopiecznym, łatwo czy trudno przechodzi się tę metamorfozę zaufania sobie i ludziom wokół, który pozwala na prawdziwą zabawę, improwizację, radość życia.

P.Cz.: Improwizacja w tańcu jest dla mnie poszukiwaniem kontaktu z własnym ciałem; rozluźnieniem, uziemieniem, przepływem, poczuciem wolności…Jest opozycją do wspomnianych przez Ciebie „wyuczonych kroków”. Od dziecka jesteśmy oceniani według jakiś kryteriów, uczą nas wartościowania siebie według określonych standardów i parametrów – np. oceny w szkole. Skutkuje to napięciem, lękiem przed próbowaniem nowych rzeczy oraz blokadą naturalnej ekspresji. Dlatego takie programy rozwojowe jak „Odblokuj się w tańcu” stają się narzędziem do „uwolnienia” – zmienność i nieprzewidywalność stają się przestrzenią do… szukania siebie. Myślę, że umiejętności te znajdują odzwierciedlenie w moim życiu, pomaga mi to radzeniu sobie w sytuacjach trudnych, w szukaniu nowych rozwiązań, w byciu oryginalną. Nie idę za tłumem, bo mam swoją wizję zgodną ze mną.

Pytasz czy moim kursantkom łatwo przychodzi swobodna improwizacja i spontaniczność. Dobre pytanie.. W idealnym świecie Instagrama przecież nie ma na to miejsca: dyscyplina, dieta, ciężkie treningi, idealne ciało – to dalekie od tego o czym mowa w „Odblokuj się w tańcu” , gdzie nie ważne jest jak jesteśmy ubrane i czy mamy make-up na sobie. Zmierzam do tego, że nie jest to łatwe: po prostu puścić ciało i umysł w tańcu… to proces, który trwa, który kiełkuje, a potem owocuje. Dlatego mój program obejmuje większą ilość godzin, podzielony jest na tematyczne bloki, aby łatwiej można było poukładać to sobie w głowie.

Zajęcia ujęłam w ciekawej formie pracy z żywiołami, co pomaga kobietom w zobrazowaniu sobie o czym mowa. Dzięki „Odblokuj się w tańcu” pomagam kobietom odzyskiwać swoją moc. Poprzez uwolnienie się od stygmatyzowania, projektowania, oceniania.. mam nadzieje, że każda z nich odnajdzie swoje miejsce. Tworze elastyczną strukturę, gdzie każda może podjąć ryzyko poszukiwań, popełniania błędów, niewiedzenia i w końcu spontanicznej improwizacji. Pracuje z osobami niebędącymi tancerzami, dlatego też mixuje moje techniki i metody pracy. Poza improwizacją korzystam również z techniki tańca intuicyjnego, który uczy swobodnego wyrażania emocji, gdzie bardzo ważna jest szczerość wobec siebie, prostota oraz spontaniczność. To właśnie w nim uczymy się słuchać swoich potrzeb, tam nie musisz umieć tańczyć, im lepiej poczujesz swoje ciało tym leszy będzie efekt. Poza techniką improwizacji i tańcem intuicyjnym korzystam z elementów BMC, Movement Medicine oraz metodą pracy z ciałem Lawena. Kocham jego książki, polecam!

© Photo: Arch. własne
© Photo: Arch. własne
© Photo: Arch. własne

VI Cztery kobiece żywioły

K.W.: To wszystko co powiedziałaś prowadzi mnie do pytania o 4 żywioły w programie Twoich warsztatów. Czym dla Ciebie są i czym chcesz aby się stały dla Twoich kursantek? Mnie niezwykle zaciekawiło to, gdy oglądałem materiały promujące kurs “Odblokuj się w tańcu”, że dajesz sobie i innym prawo do różnorodności. Do zmiany. Do różnych stanów emocji i przeżyć. Mnóstwo kursów i testów psychologicznych wpaja nam, że rodzimy się z cechami introwertyka, choleryka lub sangwinika i koniec. Tymczasem u Ciebie widzę niezwykle wartościowe przesłanie, które mówi: “Masz prawo być taka, jaka teraz się czujesz, że chcesz być”. Możesz rano stąpać twardo po ziemi, jako bizneswoman, a wieczorem być ogniście sensualna, by nad ranem odprężyć się i zrelaksować niczym delikatny powiew wiatru lub łagodna toń wody. Takie przesłanie jest bardzo bliskie idei WVM bo nareszcie stawia Was kobiety jako samowładne i samo decyzyjne podmioty. W takim ujęciu Wasza różnorodność, zmienność łatwość do adaptowania się do ludzi, miejsc i sytuacji to wielka zaleta! Tego zdecydowanie warto jest uczyć!

P.Cz.: Różnorodność daje patrzenie na rzeczywistość z różnych perspektyw, co ma ogromny wpływ na podejmowane przez nas decyzje. Nie dziwię Ci się, że robiąc research moich działań, mogłeś mieć problem z jednoznacznym określeniem czym się zajmuję (śmiech). Taaak, próbuje wielu rzeczy od bycia nauczycielem w szkole po bycie tancerką, twórcą spektakli – znalazłeś pewnie efekty sesji zdjęciowych i teledysków. A jakbyś głębiej poszukał dotarłbyś pewnie do mojego bloga o alternatywnych formach edukacji i autorskiej zabawce dydaktycznej albo mojej kolekcji ciuchów z roku 2016. Wszystko to jest dowodem, że kobiety mogą wiele i są zdolne do szybkiej adaptacji do warunków w jakich się znajdują. Kobieca energia jest w każdej z nas – to nieograniczona kreatywność, empatia, sensualność, zmienność jak również rozchwianie i nieogarnięcie – tego na końcu mam dużo w sobie (śmiech) Różnorodnością pokazuję, że nie warto patrzeć na świat stereotypowo. O tym też stworzyłam spektakl walcząc z uprzedzeniami i dyskryminacją. Jak widzisz TANIEC jest narzędziem w moich rękach, od 15 lat, nabiera różnych znaczeń i pełni inną funkcję.

Czterema żywiołami w moim programie „Odblokuj się w tańcu” chce pokazać to, jak możemy odczuwać ruch, zmienność i kontakt z ciałem oraz zwracam uwagę, że jest to bardzo osobiste i może się różnić. ZIEMIA, aby czuć grunt pod nogami i pewnie przejść przez życie, OGIEŃ, aby rozbudzać, wyrażać, doświadczać, tworzyć, WODA, aby łamać bariery, stwarzać swój niepowtarzalny bieg, poznać swoje głębiny oraz zaakceptować nieustanną zmienność, POWIETRZE, by zrozumieć, że po wdechu jest wydech, możemy dać kiedy też bierzemy, a po ciemności jest zawsze blask.

VII Plany, marzenia i Woman Vibe Talks

K.W.: Dobrze, masz mnie! Aż tak głęboko nie kopałem! (śmiech) Możesz zatem czuć się bezpieczna, bo postanowiłem coś sobie zostawić na naszą rozmowę w programie Woman Vibe Talks, którą nagraliśmy po tym wywiadzie w LOFToDANCE. Premiera 1 odcinka z Tobą już w pierwszym tygodniu października! Dodam też, że niezwykle inspirująco brzmi to wszystko o czym nam powiedziałaś! Zatem na koniec powiedz nam o swoich planach i marzeniach! Zarówno tych “przyziemnych” jak i tych lekkich jak puch na wietrze i szalonych, jak ognisty wybuch wulkanu!

P.Cz.: Dziękuję (uśmiech) Dobrze, że pytasz, zawsze powtarzam moim kursantkom; NIE „check lista”, a marzenia nawet takie „jak puch na wietrze, szalone”. Intuicja mówi mi, że to będzie mój czas! W najbliższym czasie stworzę clip promujący moje warsztaty „Odblokuj się w tańcu” w LOFToDANCE; marzę, aby akcja rozgrała się na łonie natury, w lesie, na łące, ujęcia oddechu, dotyku, wspólnoty wspierających się kobiet – kobiet twardo stąpających po ziemi. Mam też marzenie stworzenia cyklu podcastów z „Odblokuj się w tańcu” oraz trasy warsztatowej po Polsce.

Planuje również pojawić się z moim warsztatem na Sensual Impro Festival organizowanym przez szkołę tańca LOFToDANCE Łukasz Raś. Wspomniany przez Ciebie wybuch wulkanu, który utożsamiam z żywiołem ognia pójdzie w kierunku mojej nowej współpracy z Saszą Kyrpych – zamierzamy tworzyć oryginalne projekty i rozwijać się w improwizacji w tym duecie – (jesteśmy w trakcie tworzenia następnej choreografii). Ziemia przyniosła mi nowy styl tańca na podłodze „Femme floor” właśnie tworzę programu nauki tego stylu – trzymaj kciuki!

Mam nadzieje, że popłynę z nurtem wody delikatnie unosząc się na falach… i jak ona pewnie tysiąc razy zmienię swój bieg.

Dziękuję za możliwość wypowiedzenia swoich wizji tutaj u Ciebie w WVM. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o moich warsztatach i wyjazdach zapraszam na mój fanpage. https://facebook.com/profile.php?id=100089639088232 (link znajdziesz również w naszych social mediach – przyp. red.)

K.W.: O jak ambitnie! Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy! Bo po pierwsze, dzięki temu, że jesteś tak inspirującą kobietą, będziemy mieli o czym pisać! A po drugie, znacznie jeszcze ważniejsze dajesz mnóstwo dowodów naszym Czytelniczkom na to, że nie tylko warto się odblokować, ale przede wszystkim słuchać swoich emocji, iść za głosem serca i odkryć w sobie ten kobiecy Vibe, który pozwala pokonać wszelkie przeszkody, i znów poczuć się szczęśliwą!

Dziękuję za rozmowę
Klaudiusz Wiśniewski
Wydawca i Red. Nacz. WVM

 

© Photo: Arch. własne
© Photo: Arch. własne
© Photo: Arch. własne

Wywiad ukazał się w 14 nr. WVM

Redaktor: Klaudiusz Wiśniewski

Pobierz 14 numer WVM - okładka 1
Pobierz 14 numer WVM - okładka 1

WV Stores

Promuj i sprzedawaj swoje produkty i usługi na platformach Woman Vibe Stores!

Wspieramy Kobiety Biznesu w tych niepewnych i chaotycznych czasach. Zgłoś swój produkt lub usługę i zyskaj reklamę oraz możliwość sprzedaży na pośrednictwem naszych mediów i platform internetowych.

Sprzedawaj swoje produkty w Woman Vibe Store

Wspieramy Kobiety Biznesu w tych niepewnych i chaotycznych czasach. Zgłoś swój produkt lub usługę i zyskaj reklamę oraz możliwość sprzedaży na pośrednictwem naszych mediów i platform internetowych.

Pin to board
Share on facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Następny Artykuł

Rusza legendarna Dance Fiesta w hotelu Warszawianka

Michał Kurpet we współpracy z Hotelem Warszawianka**** i społecznością taneczną Zumba Fitness stworzył legendarne już dziś taneczne wydarzenie Dance Fiestę. To jedyne wydarzenie na skalę ogólnopolską, które z takim rozmachem i na tak prestiżowym poziomie promuje kulturę taneczną w naszym kraju.

Read more

Nutki miłości dla Mam – Felieton Joanny Dryś-Gąsior

Witaj, jesteśmy Unisono – zespół muzyczny, który skupia się wokół muzyki gospel. Gospel, a pierwotnie God spell, to Słowo Boże. Chcemy nieść je na fali dobrej muzyki, wierząc że trafi w uszy, w serca, może w bolesne miejsca… aby pokrzepić wszystkich tych, którzy tego potrzebują!

Read more

Muzyczny pomnik dla Mam. Zaproszenie na koncert Zespołu Unisono

Witaj, jesteśmy Unisono – zespół muzyczny, który skupia się wokół muzyki gospel. Gospel, a pierwotnie God spell, to Słowo Boże. Chcemy nieść je na fali dobrej muzyki, wierząc że trafi w uszy, w serca, może w bolesne miejsca… aby pokrzepić wszystkich tych, którzy tego potrzebują!

Read more

“Podszepty” – monodram Patrycji Zając o losie kobiety, tak w XIX jak i XXI w.

PODSZEPTY – Monodram Patrycji Zając (Pat Zajac). Opowieść o kobiecie, która musi zebrać, co zasiała… Represyjne dla płci pięknej czasy, lata emocjonalnej i fizycznej przemocy, arranżowane małżeństwo, romans i okrutne wobec kobiet prawa epoki doprowadzają ją do obłędu. Czy jej życie to seria źle podjętych decyzji czy może jednak walka o własne wyzwolenie?

Read more

Pani Nadzieja – Emilia Furman w wywiadzie Kasi Jastrzębskiej

Emilia Furman jest jedną z pierwszych kobiet, które stały się inspiracją do stworzenia pisma Woman Vibe Magazine. Jest też jedną z pierwszych osób, która uwierzyła w Nas, wspierała i wlała nadzieję w serce naszej Redakcji. W rozmowie z Katarzyną Jastrzębską poznamy sekret Jej życia pełnego pasji i nadziei rosnącej w siłę nawet w obliczu niepogody.

Read more

instagram: